Recenzja KZ ED4
Słuchawki w drewnianych obudowach to moda, która zazwyczaj kosztuję duże pieniądze. Chińska marka KZ wychodzi na przeciw i prezentuję ED7. Produkty tej firmy są mi dobrze znane, ponieważ recenzowałem już niektóre z nich. Podchodzę do tych słuchawek dosyć pozytywnie ponieważ są to najtańsze słuchawki jakie do tej pory recenzowałem.
Opakowanie:
Proste kartonowe pudełko znane mi z innych modeli tej firmy. W środku zestaw trzech silikonowych wkładek oraz same słuchawki. Prezentuję się schludnie ale mogłoby być bardziej praktyczne.
Wygląd i konstrukcja:
Bardzo ładnie prezentująca się bambusowa obudowa korpusów słuchawek zwieńczona jest plastikiem, na który nakładamy silikonowe wkładki. Z tyłu żelazna mała siatka nadająca charakteru oraz chroniąca wnętrze. Kabel jest przeźroczysty. Całość sprawia wrażenie dobrze wykonanego produktu. Co ciekawe słuchawki są bardzo lekkie.
Komfort użytkowania:
Bambusowa obudowa połączona z dobrej jakości plastikiem jest dobrym i wytrzymałym rozwiązaniem. Po dłuższym użytkowaniu nic się nie psuję ani nie rysuję. Jedynym małym minusem jest często plączący się kabel.
Brzmienie:
Sprzęt, używany do testów słuchawek:
– Pro-Ject Head Box Se II
– Audiolab Q-Dac
– Źródłem był komputer z zainstalowanym programem daphile
– Alternatywnie lg g5 oraz samsung galaxy s7
Niskie tony:
Nie spodziewałem się tak pozytywnego zaskoczenia. Słuchawki mają całkiem sporo niskich tonów. Są bardzo dobrze wyważone. Wyczuwalna jest lekkość w graniu oraz przewidywalność. Bas się nie gubi oraz zachowuję równy poziom przez cały czas. Co prawda nie jest tak dokładny jak ten w ATE HiFi lecz zachowuję poziom lepszy od tego w apple EarPods.
Scena:
Jest niezła ale nie przejrzysta, czasami delikatnie wyczuwalny jest zanik dynamiczności. Zdecydowanie nie tak dobra jak w KZ ATE czy ED2 lecz ma to swoje cenowe usprawiedliwienie. Trochę ściśnięta nie wymagająca mocnego źródła aby ukazać to co.. ma.
Wysokie tony:
Największa bolączka tych słuchawek. Jest to jedyny aspekt jakiego mogłoby być więcej. W porównaniu do KZ-ATE góry często nie słychać tak dobrze jak być powinno. Chodzi mi głównie o mocniejsze uderzenia, które na ED7 są bardzo wycofane i często niesłyszalne. Na płycie Marka Knopflera „Privateering” różnica między lepszymi słuchawkami jest bardzo słyszalna. Brakuję tam dźwięków, które na ATE były bardzo dobrze wyeksponowane.
Średnica:
Kolejne pozytywne zaskoczenie. Wokale są dobrze słyszalne a wszystkie towarzyszące dźwięki nieźle się komponują tworząc przyzwoite wrażenia u odbiorcy. Dopiero wsłuchując się można usłyszeć brak soczystości i delikatnie spłaszczenie w mniej słyszalnych partiach dźwięków.
Podsumowując:
ED7 to naprawdę udane słuchawki. Mają specyficzną charakterystykę brzmienia, która nadaję im lekkości kosztem utraty góry i miększego basu a mają go naprawdę sporo. Jeżeli szukasz ładnych oraz tanich słuchawek i masz ochotę ściągać je z zagranicy to KZ ED7 może być niezłym początkiem.
0 komentarzy